I smacznie, i zdrowo
Z mądrości starożytnych Chińczyków korzystał w XVIII w. James Cook, słynny angielski podróżnik i odkrywca nowych światów. Na jego żaglowcach świeżo kiełkowane ziarno chroniło marynarzy przed szkorbutem. Dziś jedzenie kiełków traktujemy jako wartościowe uzupełnienie diety i ochronę przed takimi chorobami cywilizacyjnymi jak zawał czy rak. Pełne witamin i mikroelementów kiełki zapewniają zarówno dobre samopoczucie i smukłą sylwetkę, są także antidotum na choroby cywilizacyjne.
Pokarm życia
Rośliny gromadzą w nasionach dla następnego pokolenia wszystko co najlepsze: białka, witaminy, mikroelementy. Jednak jedzenie nasion nie jest tym samym co jedzenie świeżych kiełków. Na sucho nie możemy wszystkich tych zapasów w pełni wykorzystać - część z nich przelatuje przez nasz organizm jak przez sito. Jeśli jednak zapewnimy nasionom odpowiednie warunki m.in. światło, temperaturę i wilgoć, uruchamia się wielka przemiana. Uaktywniają się enzymy rozkładające wielkie cząstki białek i węglowodanów na substancje proste, rozpuszczalne w wodzie. Natura ułatwia w ten sposób transportowanie bezcennych zapasów do przyszłych pędów i liści. W tej formie są łatwo trawione i przyswajane przez ludzki organizm.
Zamiast tabletki
Warto zaprzyjaźnić się z kiełkami nie tylko dlatego, że są smaczne i niskokaloryczne. Zawierają prawdziwe koncentraty witamin i mikroelementów, takich jak cynk, żelazo, jod, mangan, lit czy selen.
Niektóre kiełki są naprawdę cenne. Odkryto np., że brokułowe zawierają likwidujące wolne rodniki sulforafany stosowane w profilaktyce nowotworów - a mają ich nawet 20-30 razy więcej niż zielone różyczki tego warzywa. Najwięcej jest ich w trzydniowych kiełkach, dlatego kiełki brokułów sprzedaje się maleńkie.
Z kolei o lucernie powinni pamiętać wegetarianie. Roślinę tę Arabowie nazwali Alf-al-fa (ojciec wszelkiego pożywienia). Jej kiełki są fantastycznym źródłem żelaza i łatwo przyswajalnego białka. Ciekawostką jest, że starożytni arabscy wojownicy nie tylko karmili swoje konie lucerną, lecz jedli ją sami, co pozwalało im sprostać trudom morderczych wypraw.
Soczewica, lucerna, fasola Mung
Niezwykle zdrową zieloną pigułką są kiełki soczewicy zawierające kwas foliowy o działaniu krwiotwórczym. Podobnie jak kiełki lucerny mogą jeść je osoby, które nie tolerują preparatów żelaza. To także dobry naturalny dodatek diety dla kobiet w ciąży - kwas foliowy potrzebny jest w procesach kształtowania systemu nerwowego przyszłego dziecka.
Na świecie do kiełkowania używa się się około 20 różnych roślin, głównie zbóż i roślin motylkowych. Najbardziej popularne są kiełki fasoli Mung, ulubiony składnik azjatyckiej kuchni. Nie można jeść natomiast kiełków roślin psiankowatych, np. pomidorów czy papryki, bo są trujące.
Nasiona kiełkują w różnych warunkach. Potrzebują odmiennej ilości ciepła, wilgoci i światła. Rośliny strączkowe powinny kiełkować w ciemności, gdyż na świetle gorzknieją. Inne nasiona, np. słonecznik, trzeba moczyć, potem przez kilka dni trzymać w ciemnościach, a na koniec - żeby ładnie się zazieleniły - doświetlać specjalnymi lampami. Kiełki różnych roślin są najbardziej wartościowe w odmiennych momentach rozwoju. Najwięcej cennych substancji mają np. trzydniowe siewki brokułów i malutkie, zaledwie trzymilimetrowe pszeniczne. Kiełki nadają się do jedzenia zaledwie przez kilka dni i oczywiście trzeba je przechowywać w lodówce.
Informacja zaczerpnięta z serwisu www.dom.gazeta.pl
Jeżeli nie macie Państwo czasu hodować kiełków lub wolice je zastąpić tabletka witaminową przy śniadaniu, zawierającą tak jak kiełki witaminy A, C, B1, B2, PP, wapń, żelazo, fosfor, magnez - polecamy kompozycje witamin, dostenych w kategorii "witaminy i minerały"
Przeczytaj o:
Glutathione, Carnosine
Czy wiesz co to jest glutation i karnozyna i jak ważna jest dla naszego zdrowia, jeżeli wiesz to napisz :)
Tu znajdziesz dietę dla siebie
Jeżeli stosowaliście dietę, która była skuteczna to podzielcie się z innymi napisz na naszym forum :)
Sortuj wg:



Czytaj więcej